“Jestem teraz nikim ale kiedyś wam pokażę”Hmm, wczoraj pierwszy raz zapuściłem się na dłuższy czas na Jamendo. Zacząłem jak najbardziej losowo. Bardzo oryginalną okładką zachęcił mnie francuski zespół La Goutte au Nez. Muzyka okazała się tak samo fajna i oryginalna jak okładka :) . Później skierowałem swoje kroki w kierunku polskiego andergrałndu. Pośród masy elektroniki (nie mam nic do tego gatunku, ale nie znalazłem nic porywającego) odkryłem parę ciekawych utworków. Polecam:
Tekst piosenki Fabryka szczególnie mi się spodobał :) . To tyle jak na piewszy raz. Dzieci Neostrady tu były(tm)WyTyFy! OMyGy! Oni są wszędzie! Strach wyjrzeć za okno lub zerknąć do lodówki… Małpa
Indios bravos - Małpa Tak, tak, głupoty mi w głowie a tu trzeba się zająć, ostro… Najciekawsze dopiero przed nami!!!Fragment tekstu z piosenki TILT-u “Nie wierzę politykom”:
Ostatnio siedzi mi w głowie mocno, ale nie o politykę chodzi… Analiza - szeregiDzisiejszy wykład. Materiał ma się ponoć pokrywać z wykładami #6 i #7 z Ważniaka. Od jakiegoś czasu uczę się LaTeXa. A to dlatego, że OO.org jest na moim kompie b. powolny, a edytor równań ładuje się minutę :/ . Oczywiście nie tylko prędkość jest ważna, również nie muszę się martwić bardzo o wygląd dokumentów, robi to za mnie TeX. Na razie jest to wygląd domyślny, kiedyś opracuję własne szablony. Dla ciekawskich pliki TeX-owe: analiza-20071119.tex, naglowek.tex Oraz PDF: analiza-20071119.pdf. Jeśli kogoś zainteresuje TeX, to najlepiej jest chyba zacząć z tąd: www.gust.org.pl. StwórOstrzegam, że nieostre… To nie jest model, ani żadna plastelina… To dzieło natury… Roztocze, październik 2006 Huśtawa sięHeh, stare zdjęcie, odkopane gdzieś w czeluściach mojego dysku. Tak beztrosko… Jak dzieci ;-) Na zjdęciu od lewej: Psychiczna, Gozda, Dawid. Algebra #2 (pierwszego nie będzie)Notatki z wykładu z 16 października: Pierwszego nie będzie bo za późno wpadłem na ten “genialny”(to czy okaże się dobrym medium powtórkowym pokaże czas…) pomysł. Analiza #1 czyli zbiór Cantora na przykładzie dzidy bojowejO co chodzi z tą dzidą bojową - nie będę już tłumaczył, bo i tak nikt nie chciał tego słuchać ;-) Notatki z wykładu z 15 października 2007: A jeśli chodzi o samo pochodzenie notatek, to próbuję teraz notatki z wykładów w ramach powtórki przepisywać do komputera. Oczywiście nie biorę żadnej odpowiedzialności za treść. O dostrzeżonych błędach piszcie w komentarzach. RomanKawałek nie mój, można zaliczyć go do klasyki, czyli tzw. Romanza. Jednak tutaj zagrałem go w dziwnym stroju (od najgrubszej: D-A-D-Fis-A-D). Taki strój stosuje zazwyczaj Richie Havens i do tego chwyta akordy w ciekawy sposób. Właściwie pomysł nie jest mój, tylko Pawła J. i to jemu należą się ew. granty ;-) . A kawałek brzmi… trochę inaczej, cieplej chyba niż orginał, no ale niech to osądza uszy wasze :-) a plik siedzi sobie tu: santamon-roman.ogg (ogg, ~383 kB, 28s, 44100Hz, full-mono) P.S. Gdybym był natrętnym blogerem, zapewne po każdym poście pisałbym “KOMENTOWAĆ!!!” ale, że nie jestem, to nie piszę :-P |
|